Galeria / Biografia / Anna Dróżdż – O Stanisławie
Anna Dróżdż

O Stanisławie

Mój mąż, kiedy skończył studia polonistyczne, wiedział już, że chociaż najważniejsza jest dla niego poezja, to nie chce pisać tradycyjnych wierszy. Mówił: „Ja chcę tworzyć coś, co zawsze będzie aktualne, bez względu na upływ czasu”. I tak przez czterdzieści lat powstawały „pojęciokształty” – poezja konkretna – utwory, które nie mają początku ani końca, są ponadczasowe.

Gdy teraz, po śmierci Stanisława sięgnęłam do jego notatek – różnych zapisków, pomysłów – uderzyła mnie ogromna liczba kartek z obliczeniami matematycznymi, które towarzyszyły powstawaniu prac. A więc prawdą jest to, co mówił nieraz sam, że jego poezji bliżej jest do nauk ścisłych niż do sztuki. 

Był Stanisław osobą powszechnie lubianą. Miał w sobie coś, co przyciągało ludzi – dzięki temu zawsze był otoczony gronem przyjaciół, kolegów, znajomych. Często w tym gronie toczyły się gorące dyskusje, rodziły nowe pomysły twórcze. To, co skupiało wokół niego ludzi, to Jego wyjątkowa, wielka osobowość. Dawała się ona rozpoznać nie tylko w Jego dziełach, ale także, a dla mnie przede wszystkim, w życiu codziennym. Mimo swojej choroby i wielu ciężkich dolegliwości, jakie z nią się wiązały, zawsze potrafił powiedzieć coś miłego, czułego. Był oddanym, absolutnie niezawodnym przyjacielem. 

Pozostawił po sobie ogromną pustkę i żal oraz silne odczucie straty. Moim wielkim celem jest, aby Jego twórczość była znana i doceniana jeszcze bardziej niż dotąd. Moim pragnieniem jest, żeby Jego dzieła były wciąż żywe i zgodnie z marzeniem Stanisława – ponadczasowe. Mam nadzieję, że poświęcona Mu strona internetowa będzie istotnym krokiem na tej drodze. 

2009 / 2010
Tekst publikowany pierwotnie w: „Dyskurs” Pismo Naukowo-Artystyczne, 2010, nr 10.